Święty gra w piłkę

Kazanie na XIX niedzielę zwykłą C (Łk 12,32-48), Mława 12 VIII 2007r.

Spróbujmy na podstawie dzisiejszej Ewangelii odpowiedzieć na pytanie: „Jaki jest Bóg?”

Wygląda na to, że jest to kochający Bóg, pełen troski i opiekuńczości wobec człowieka. Aż trudno sobie wyobrazić Boga, który sadza nas na honorowym miejscu a sam jak sługa uwija się wokół nas, by było nam dobrze. A taki obraz przedstawia właśnie Ewangelia: „Szczęśliwi (…) słudzy, […] przepasze się [ich pan] i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.” (Łk 12,37a.c)

Nie poprzestawajmy na tej odpowiedzi – badajmy Pismo dalej. Dalej szukajmy odpowiedzi na pytanie: „Jaki jest Bóg?”

Wygląda na to, że jest sędzią i katem, skazującym swoje sługi na wymyślne tortury. W żadne inne słowa nie można ubrać swoich myśli po przeczytaniu zdania: „Nadejdzie pan (…) sługi, […]; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce.” (Łk 12:46a.c) A dalej jest mowa o chłostach – większych i mniejszych!

To jaki wreszcie jest Bóg? Bo trudno pogodzić ze sobą obrazy pana, który służy jak kelner i pana, który wydaje na ćwiartowanie. Są to obrazy zupełnie inne, ale, wbrew pozorom, nie sprzeczne. Czy widzimy jakąś sprzeczność w lwicy która pozwala ssać mleko swoim lwiątkom, pozwala im wchodzić na siebie, targać za uszy a jednocześnie rozdzierającą na strzępy kogoś, kto chce w jakiś sposób zagrozić jej potomstwu? Nie ma żadnej sprzeczności, więcej – jest to normalna i naturalna postawa.

Nie ma też sprzeczności między panem, który służy a panem, który posyła na ćwiartowanie i chłostę. Po prostu innym osobom służy a innych karze.

Zauważmy pewną rzecz – Pan (czyli Bóg) daje swoim sługom (czyli nam) pewne zadania. Zadania te, krótko mówiąc, polegają na służeniu innym, trosce o nich – na tym właśnie polegają owe wierne i roztropne rządy i wydzielanie żywności (por. Łk 12,42) oraz na czuwaniu.

O tym czuwaniu Biblia tak pięknie mówi: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie!” (Łk 12,35) Żydzi w czasach Jezusa nosili długie, powłóczyste szaty, by móc w nich chodzić – trzeba je było przepasać. Przepasane biodra to znak gotowości, że JUŻ można ruszyć. Światło natomiast, zapalona pochodnia, potrzebna jest do tego, by wiedzieć, gdzie iść. W ciemności, nie pomogą przepasane biodra, gdy wyrżnie się głową w ścianę.

Mamy czuwać i oczekiwać nadejścia Pana. Kiedy przyjdzie? Tego nie wiemy. Świadkowie Jehowy poświęcają dużo czasu by wyliczyć rok przyjścia Jezusa, ale daremny to trud, dzisiejsza Ewangelia mówi jasno: „O godzinie, której się domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.” (Łk 12,40b)

A od tego czy będziemy gotowi, czy też zaskoczeni zależy tak wiele – to, czy Bóg będzie nam usługiwał, czy wyśle nas na ćwiartowanie.

Co zatem robić, by nie przegapić SWOJEJ chwili? Być gotowym na KAŻDĄ chwilę!

Chyba świętego Dominika Savio zapytano, co by zrobił, gdyby dowiedział się, że za chwilę nastąpi koniec świata. Młody święty grał wtedy w piłkę. Odpowiedział, że grałby dalej.

Inni biegliby do kościoła, padali na kolana, szukali okazji do spowiedzi, przepraszali się z bliskimi, a święty grałby w piłkę.

I miałby rację, gdyż przygotowanie człowieka do końca świata to nie gorączkowe porządki odkładane na ostatnią chwilę, ale całe życie człowieka – od początku do końca oddane Bogu.

I jeszcze jedna ważna myśl na koniec. Porządkowanie swojego życia, oczekiwanie na spotkanie z przychodzącym Panem nie polega na wypraniu spodni, na wyprasowaniu koszuli i przylizaniu włosów. Nie polega też na złożeniu rączek, przyklęknięciu i przechyleniu główki. Nie polega na byciu w kościele i pocałowaniu krzyżyka.

Porządkowanie swojego życia i oczekiwanie na spotkanie z przychodzącym Panem polega na zmianie serca. Prawdziwe nawrócenie dokonuje się nie na zewnątrz, ale w nas, dodajmy – głęboko w nas! Nawrócenie musi dotknąć serca i przemienić serce. Przemienić serce tak, by rozpoznało prawdziwe wartości. „Gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.” (Łk 12,34)

Nawrócone serce przemienia potem całe życie, także to, które prezentuje się na zewnątrz, które widzą inni.

„Jaki jest Bóg?” Różny dla różnych.

Zakończmy słowami Psalmu 18

Ty jesteś miłościwy dla miłościwego i względem nienagannego działasz nienagannie, względem czystego okazujesz się czystym, wobec przewrotnego jesteś przebiegły.

Albowiem Ty wybawiasz naród uniżony a pognębiasz oczy wyniosłe.

Bo Ty, Panie, każesz świecić mojej pochodni: Boże mój, oświecasz moje ciemności.

(Ps 18:26-29)

Jeśli kres naszej drogi jest ćwiartowanie – zawróćmy. Niech Bóg nas oświeci swoją łaską, a my na nią otwórzmy swoje oczy, byśmy doszli do uczty zbawionych w niebie.

Amen.

Nie ma podobnych wpisów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powered by WordPress | Designed by: theme for wordpress | Thanks to Tim McGraw Tour, Körkortsteori and Wicked Fort Lauderdale